Test kasku: GIRO FIXTURE

Granatowy kask leżący na ściółce leśnej.

Test kasku: GIRO FIXTURE

Test kasku: GIRO FIXTURE

Test kasku: GIRO FIXTURE

Test kasku: GIRO FIXTURE

Test kasku: GIRO FIXTURE

Nie oszukujmy się, głównym powodem, dla którego ludzie nie zakładają kasku jest fakt, iż źle w nim wyglądają, a także zmniejszony komfort podczas jazdy. Sam byłem w tej grupie, jakoś argumenty o bezpieczeństwie nie przewyższały tego jak w kasku wyglądam. Ch*****.

Podobne recenzje:

BUDOWA

Zacznijmy od najważniejszego ;), wyglądu. Kask prezentuj się bardzo dobrze, daszek jak i wyprofilowane otwory wentylacyjne dodają mu agresywnego charakteru. Nie zabrakło też oznaczenia producenta, zdaję sobie sprawę, że niektórzy wolą mieć widoczne loga producentów na ubraniach i akcesoriach. Jeżeli należysz do tej grupy, to powinieneś wiedzieć, że po kilku dniach użytkowania zaczęły się one odklejać (dla minimalistów będzie to na plus ;)).

Znajdziemy w nim siedemnaście dość sporych otworów wentylacyjnych, na pewno docenisz je podczas upalnych dni. Producent zapomniał w przednich otworach umieścić siateczkę przeciw owadom. Mała rzecz, ale jak doceniana w momencie wpadnięcia pszczoły do jednego z otworów wentylacyjnych. Co do działania samej wentylacji to ciężko ocenić. Przepływ powietrza był znacząco odczuwalny, a na podjazdach pot nie lał się z czoła. Także… działa przy 18 °C, a jak będzie w lecie….?

Wygląd tylnej części kasku na głowie, w oddali drzewa.
Penetracja kasku Giro Fixture na głowie.

W kasku niestety nie występuje regulacja daszka, natomiast jest on umiejscowiony w idealnym miejscu. Podczas podjazdów nie zauważyłem, aby blokował widoczność. Istnieje także możliwość odpięcia go, przez co kask zamienia się w tzw. orzeszek. Mocowanie daszka na pierwszy rzut oka nie wygląda solidnie, odczepiając go z tyłu głowy miałem w myślach czy aby zaczep nie pęknie.

Wnętrze kasku Giro Fixture z widocznymi otworami wentylacyjnymi jak i poduszkami.

Nie wiem jak w Twoim wypadku, ale jak widzę tylko rozmiar uniwersalny to zapala mi się czerwona lampka. Jednak w tym przypadku kask można w dopasować dzięki regulacji za pomocą pokrętła, w którym kliknięcia są odczuwalne, a zakres regulacji jest satysfakcjonujący. Zauważyłem, iż zmniejszając obwód kasku za pomocą regulacji tylna część głowy jest znacznie bardziej dociśnięta niż okolice skroni. Możliwe, że mam kwadratowy czerep i stąd moje odczucia.

Wewnątrz kasku znajduje się skromna ilość poduszek odpowiedzialnych za lepszy konfort jak i odprowadzanie potu. Poduszki przypinane są na rzep, dzięki czemu bez problemu możemy je wyprać.

Wrażenie w kasku robi jego zapięcie, jest bardzo intuicyjne. Dodatkowo pozwala szybko regulować, jak ciasno chcesz docisnąć kask do głowy. Zapięcie posiada siedmiostopniowy zakres regulacji, dodatkowo wyregulować możesz długość pasków. Zwolnienie zapięcia odbywa się przy pomocy czerwonego dużego przycisku. Zdecydowanie w moim odczuciu zapięcie jest jednym z lepszych elementów kasku Giro Fixture.

Zawsze jest jakieś, ale. W tym wypadku jest nim „poduszka” paska dociskającego brodę. Niby drobnostka, ale na pewno wpłynęłaby pozytywnie na komfort użytkowania, zwłaszcza na dłuższych trasach.

Zapięcie kasku Giro Fixture z regulacją.

GIRO FIXTURE – PODSUMOWANIE

A więc kask Fixture jest bardzo dobrą propozycją dla mniej wymagających osób. Wyróżnia się świetnym wyglądem, dobrym dopasowaniem do głowy oczywiście producent musiał na czymś zaoszczędzić, ten egzemplarz Giro Fixture nie oferuje systemu MIPS, trzeba dołożyć ok. 100 zł i jeszcze kilkoma poniżej opisanymi mankamentami. Rozmiar uniwersalny dla niektórych będzie zaletą, nie musisz się obawiać który rozmiar wybrać. Natomiast dla niektórych wadą. Tak więc kask wart jest swojej ceny. Choć na rynku znajdziemy bardziej dopasione propozycje w podobnym przedziale cenowym.

WADY:

  • brak siatki na owady
  • odklejające się logo
  • brak poduszki pod brodą

ZALETY:

  • design
  • regulowane zapięcie
  • duża liczba otworów wentylacyjnych
  • odczepiane gąbki

Daj znać jaki kask rowerowy byś kupił. Wybrałbyś model Fixture czy szukałbyś coś innego?