Zaznacz stronę

Po co stosować folie ochronne. Odpowiedz, jest prosta. Wygląd. Folia ochronna chroni lakier przed uszkodzeniami, w szczególności zabezpiecza ramę w miejscach styku linek, oraz elementów narażonych na uderzenia kamieni. Poza tym zabezpieczy ramę przed wszelkimi rysami, przetarciami itp.

Oj kole w oczy.

Cytując Pana Andrzeja ,,człowiek k**** dba bardziej o sprzęt niż o żonę“. Jakiś czas temu jak Pan Andrzej użyczyłem mojemu tacie rower no i niestety rower nie wrócił do mnie w perfekcyjnym stanie. Moja perełka wróciła z kilkoma obiciami, które strasznie kolą w oczy. Pamiętając stare przysłowie “to jest amelinium tego, nie pomalujesz” postanowiłem, zakupić folię ochronną, aby nie musieć oglądać już więcej nowych rys. Zamówiłem dwie folię jedną z nich była folia za 5 zł, a druga kilkanaście razy droższa folia The Trail.

Na rynku znajdziesz wiele foli, różnią się grubością, niektóre są matowe inne błyszczące. (postawiłem na mat i teraz trochę żałuję, myślałem, że w przypadku gdy rama jest matowa to i folia powinna taka być, a tu nie koniecznie. Fragment oklejony błyszczącą folią o wiele lepiej wygląda). Można też zaszaleć i zmienić kolor roweru, jednak do tego trzeba mieć trochę wprawy. Możesz nabyć je w gotowych powycinanych wzorach, ale także w arkuszach gdzie sam decydujesz, jaki kształt ma mieć folia, niestety jest to metoda znacznie bardziej pracochłonna. U mnie wygrywa leń, także wyposażyłem się w gotowe elementy.

Jak oklejać

Przechodząc do oklejania, przygotuj się w niezbędny sprzęt. Potrzebujesz nożyka malarskiego, bądź skalpela. W przypadku gdy oklejasz folią z arkusza, a zarazem tak jak ja jesteś perfekcjonistą, to bez fachowej ręki się nie obejdzie, chyba że wspomożesz się taśmą tnącą do folii. Tego typu narzędzie pozwoli Ci okleić rower po mistrzowsku. Mnie niestety po mistrzowsku się nie dało, wyszło tak średnio, bym powiedział.

Gdy masz już wszystko, weź się za dokładne umycie roweru. Ja korzystam jakże zaawansowanego płynu, którym jest nie któż inny jak płyn do mycia naczyń. Pamiętaj, wszelkie drobinki piasku są twoim wrogiem. Dla pewności miejsca oklejania odtłuść za pomocą benzyny ekstrakcyjnej, płynu do okien lub odtłuszczacza, po czym jeszcze raz przecierając czystą szmatką. Dla pewności czy dany preparat nie wchodzi w reakcję z lakierem, wypróbuj go na mało widocznym fragmencie ramy.

Odepnij linki tak, aby nie utrudniały podczas oklejania. Akurat wewnętrzne prowadzenie linek, znacznie ułatwia zadanie. Ja dla wygody pozbyłem się wszystkich niepotrzebnych elementów z roweru.

Gotowe elementy, na początku przymierz na sucho i sprawdź, czy aby na pewno pasują. W przypadku gdy używasz własnoręcznie wyciętych szablonów, zwróć uwagę na to czy rogi folii są, aby na pewno zaokrąglone. Najsłabszym miejscem folii zazwyczaj są jej rogi, jako pierwsze się odklejają. Przechodząc do najtrudniejszej czynności. Gdy już wszystko mamy przygotowane, nakładamy folię. Rób to w zamkniętym pomieszczeniu, wiatr może znacznie utrudnić nakładanie folii, a przy okazji pogorszyć efekt końcowy.

Często zdarza się, że folia na wypukłych elementach źle się układa, powstają załamania na folii itp. W tego typu przypadku możesz miejsce załamania naciąć, lub nakuć jeżeli wewnątrz zostało powietrze. Z doświadczenia wiem, że miejsca trudne do oklejenia jakim jest np. główka ramy, łatwiej jest okleić kilkoma mniejszymi fragmentami.

Im więcej, tym lepiej. Najważniejszymi elementami są: górna rura, dolna rura (w szczególności jej dół), dolne golenie widelca, a także widełki. Radzę okleić Ci jak najwięcej miejsc.

Tutaj całkowicie poległem… Golenie niestety nie mają prostej budowy, posiadają “wybrzuszenia”, które znacznie utrudniają oklejanie.
W tym miejscu musiałem naciąć folię, aby w miarę to wyglądało.
Ten bąbel to odprysk.

Podsumowanie

Przechodząc do sedna, czy polecam folię? Póki co tak, jednak tego czy ta folia jest warta swojej ceny, dowiem się pewnie po jakimś czasie. Na razie nie można się do niej przyczepić. Jedynie co mi przeszkadza to fakt, iż producent nie podaje jej grubości. Przynajmniej mi nie udało się tego znaleźć, a drugim mankamentem jest fakt, iż owe wycięte fragmenty znajdują się na jednym arkuszu, a nie na kilku. Przez co musisz od razu zerwać całą naklejkę, przez co nie można przymierzyć jej na “sucho”. Wskutek tego w łatwy sposób może pod nią dostać się brud. Tak więc, póki co folia na plus, a co dalej to czas pokaże. Oczywiście ten wpis zostanie zaktualizowany.

Będziesz Pan zadowolony…

Oklejanie zajęło mi około 3 godziny